wtorek, 29 lipca 2014

Bled - przepiękna oaza spokoju

Jako dziecko miałam w sypialni fototapetę przedstawiającą jezioro, góry w tle i zamek... wydawało mi się to czymś absolutnie nierealnym i bajecznym.
Jakież było moje zdziwienie, gdy trafiłam w Słowenii nad jezioro Bled.

Jezioro Bled, Słowenia

Miałam to niesamowite szczęście, że po raz pierwszy trafiłam tam we wrześniu, w środku tygodnia, gdy nie ma tłumu turystów. Dlatego, gdy myślę o miejscu wyciszenia i spokoju na myśl przychodzi mi jezioro Bled.

Cisza jaką tam zastałam i spokój tego górskiego jeziora robi na mnie wrażenie do tej pory.

Jezioro Bled, Słowenia

Uroku dodaje też rozlegający się co jakiś czas dźwięk dzwonu życzeń, który znajduje się w kościele na wyspie i każdy, kto pragnie, aby jego życzenie się spełniło płynie na wyspę i pociąga za sznur.

Dostać się na wyspę można łódką, zwaną tu Pletna, która odpływa regularnie m.in. od hotelu Park.

Pletna, Jezioro Bled


Charakterystyczny Kościół Wniebowzięcia, położony na wyspie, powstał jak głosi legenda, na miejscu zniszczonej w czasie walk z chrześcijanami pogańskiej świątyni bogini Živy, która była patronką miłości. Legenda została z czasem częściowo potwierdzona przez znaleziska archeologiczne. Pierwotnie stał tu kościół romański, przebudowany później w stylu gotyckim. Jednak świątynia została zniszczona w wyniku trzęsienia ziemi na początku XVI wieku. Wiele lat później powstał obecny, barokowy kościół.

Kościół Maryji Wspomożycielki, jezioro Bled


Na górę prowadzi 99 schodów, zwyczajem jest, ze pan młody wnosi narzeczona po tych schodach na górę. Ekstremalna wersja przenoszenia przez próg :)

Jezioro Bled, schody prowadzące do kościółka na wyspie


Z dzwonem życzeń związana jest legenda o wdowie Poliksenii.

Około roku 1500 zamek Bledzki kupił Hartman Kreigh, który okazał się być złym i wymagającym gospodarzem. Ludność upierała się mu i skarżyła na niego. Pewnego dnia, Harman Kreigh bez śladu zaginął. Legend o powodach zaginięcia jest mnóstwo: od tego, że został porwany do tego, że ludność dokonała na nim samosądu. Jakkolwiek Hartmana z dnia na dzień nie było; na zamku pozostała osamotniona wdowa, Poliksena. Rządziła równie twardą ręką jak jej mąż.
Wdowa była cały czas bardzo smutna. Postanowiła zebrać całe złoto i srebro, które chowała w skarbcu i jako pamiątkę po mężu kazała odlać dzwon do kaplicy na wysepce. Kiedy brodarze (ludzie wożący towary po jeziorze na specjalnych łódkach) wieźli dzwon do kaplicy rozpętała się straszliwa burza. Zatopiła brodarzy, ich łódkę i dzwon. Dzwon ugrzązł na błotniste miękkim dnie jeziora; kiedy nocami szaleją burze, do dnia dzisiejszego słychać jego głos z głębin jeziora. To jeszcze bardziej zasmuciło zrozpaczoną Poliksenę; opuściła zamek i uciekła do klasztoru w Rzymie. Papież słyszał o jej nieszczęśliwej historii, kazał odlać dzwon i posłać go na wysepkę.


Kościół ,w który należy pomyśleć życzenie i pociągnąć za sznur, by dzwon zadzwonił


Z wyspy roztacza się wspaniały widok na zamek, znajdujący się na skale ponad 100 m nad powierzchnią jeziora i otaczające szczyty Alp.

Jezioro Bled, Słowenia



Jezioro Bled, Słowenia


Jest to najstarszy zamek w Słowenii, a pierwszy zapis sięga do 1011 roku. W roku 1004 niemiecki cesarz Henryk II podarował posiadłość w Bledzie biskupowi Albuinowi. Wtedy na terenie dzisiejszego zamku znajdowała się prawdopodobnie jedynie wieża, która otoczona była murem obronnym. W późnym średniowieczu dobudowano kolejne wieże i umocniono warownie. Ciekawe jest wejście przez zewnętrzne mury obronne z łukiem gotyckim i mostem zwodzonym. Obiekty gospodarcze dobudowano w baroku – wtedy też zakończyła się rozbudowa zamku. Obiekty położone są na dwóch tarasach, które łączą schody; na niższym tarasie były obiekty gospodarcze, na wyższym mieszkalne.

widok z tarasu zamku Bled

W zamku można wstąpić do klasztornej piwniczki winnej, gdzie samemu można sobie nalać z beczki i zakorkować wino na pamiątkę dla siebie lub przyjaciół.

certyfikat wina z klasztornej piwniczki, zamek Bled

Gdy jesteśmy przy testowaniu, będąc nad jeziorem Bled, koniecznie trzeba spróbować kremne rezine, czyli kremówkę bledzką. Kremówki można kupić wszędzie, ale te oryginalne są dostępne w cukierni hotelu Park, gdzie sprzedano ich w ciągu ostatnich 40 lat ponad 7 milionów.

cukiernia hotelu Park


Kremna Rezina w hotelu Park

Jezioro Bled jest wspaniałym miejscem do spacerów, przejażdżek rowerowych, łódka lub kajakiem.

Jezioro Bled, Słowenia

Jezioro Bled, Słowenia


Czystość wody i jej kolor zachęca do kąpieli, a znajdujące się w dnie gejzery wód termalnych powodują, że jezioro ma najdłuższy sezon kąpielowy wśród alpejski jezior.

Piękno, ciekawa historia, przyjemne położenie geograficzne na południu Alp sprawiają, że Bled jest wart odwiedzenia o każdej porze roku.


Jezioro Bled, Słowenia



Jezioro Bled, Słowenia





Geneza powstania symbolu Petersburga...


...czyli "pierwszy polski terrorysta"


Jeden z symboli Petersburga, chyba najczęściej fotografowana cerkiew północnej Wenecji swoje powstanie w pewnym sensie zawdzięcza Polakowi, zwanym, przez niektórych "pierwszym polskim terrorystą" - Ignacemu Hryniewieckiemu.To ten pochodzący z Podlasia Polak, który wyjechał do Petersburga studiować matematykę dokonał udanego zamachu na cara Aleksandra II. 

Nie był to pierwszy, lecz 7 zamach na życie cara. W ten sposób spełniła się przepowiednia Cyganki z ogrodu Tuileries. Przebywający w Paryżu na Wystawie Światowej w 1867 roku car podczas spaceru w ogrodzie spotkał Cygankę, która wróżąc mu z ręki, przepowiedziała siedem zamachów na jego życie. Sześć razy miał wychodzić z nich obronną ręką, ale siódma próba miała okazać się dla niego ostatnią.

Podobno rano 1 (13) marca 1881 żona cara prosiła męża, by odpuścił sobie coniedzielną paradę żołnierzy z garnizonu petersburskiego w Maneżu Michajłowskim. Aleksander II odparł, że jeśli wierzy w przeczucia, powinna wierzyć w wróżby, czyli wyjdzie z zamachu bez szwanku, gdyż będzie on szóstym zamachem. Nie przewidział, że będzie to dzień 2 zamachów.

Pierwsza bombę pod karetę, którą car wracał do pałacu zimowego z herbaty u księżnej Katarzyny Michajłowny, rzucił drobny blondyn, 19-letni student Mikołaj Rysakow. Bomba ta jednak zabiła ochraniającego cara Kozaka i przechodzącego chłopaka.  Zamachowiec rzucił się do ucieczki, ale został szybko pojmany. 
Car postanowił zobaczyć niedoszłego zabójcę i wyrwę po wybuchu. Gdy car oglądał lej po wybuchu zbliżył się do niego Ignacy Hryniewiecki i z odległości 2-3 kroków rzucił pod nogi cara białe zawiniątko.

Fragment dokumentu z policyjnego śledztwa: "Kiedy dym opadł, oczom wszystkich […] ukazał się straszliwy widok - oto pomiędzy rozrzuconymi na ziemi rannymi ludźmi znajdował się także car […] poszarpane, odkryte nogi Cesarza [...] mocno krwawiły, ciało było poranione, a twarz spływała krwią. Cesarza od razu odwieziono do Pałacu Zimowego, gdzie otoczony rodziną niedługo później oddał życie. Tymczasem Hryniewiecki, również ciężko ranny, został ujęty i zaprowadzony do szpitala obok Pałacu Zimowego. Kiedy odzyskał przytomność, starano się uzyskać od niego informacje, lecz nic nie powiedział - po półtorej godziny zmarł".

Car zmarł o 15:30. a jego zabójca o 21:30.

Niektórzy twierdzą, że skutkiem tego zamachu była śmierć Mikołaja II i jego rodziny, rewolucja październikowa i wiele lat komunistycznego dyktatu. Dlaczego?

Aleksander II był carem nastawionym na reformy, wsławił się wprawdzie sprzedaniem Alaski Stanom Zjednoczonym za 7,2 mln dolarów, ale był władcą, który wprowadził szereg reform społecznych i gospodarczych (m.in. zniesienie pańszczyzny). 

Władzę po nim objął syn Aleksander III, zwolennik rządów "twardej ręki", który skasował jawność sądów, szkoły i uniwersytety poddał ścisłemu nadzorowi, zaostrzył też cenzurę. 

Wynikiem rządów Aleksandra III było rosnące niezadowolenie i wzmocnienie ruchów rewolucyjnych, które w końcu doprowadziły do rewolucji październikowej i okrutnej śmierci jego syna Mikołaja II, synowej i wnucząt.

Może to zbyt daleko idące wnioski i konsekwencje. Z całą pewnością konsekwencją zamachu było rozpoczęcie 2 lata po śmierci Aleksandra II w miejscu zamachu budowy Cerkwi Zbawiciela na Krwi (Sobór Zmartwychwstania Pańskiego).










poniedziałek, 28 lipca 2014

Petersburg - Sobór świętego Izaaka Dalmatyńskiego

Sobór świętego Izaaka Dalmatyńskiego (ros. Исаакиевский собор) popularnie nazywany Izaakiem lub kałamarzem jest jedną z największych i najciekawszych katedr w Europie. Został zbudowany w latach 1818-1858 wg projektu francuskiego architekta Auguste de Montferranda na bardzo trudnym podmokłym terenie. Dlatego dla wzmocnienia gruntu użyto witych w podłoże 10 762 pali długości 6,5 m i szerokości ok 26-28 cm.

Ta ogromna budowla o wysokości 101,5 m, szerokości około 100 m z kopułą o średnicy 25,8m jest widoczny z daleka  prezentuje się pięknie o każdej porze dnia i roku.




St. Petersburg, Isaakowski Sobor
St. Petersburg, Isaakowski Sobor zimą


St. Petersburg, Isaakowski Sobor w trakcie odwiedzin statków w Petersburgu
St. Petersburg, Isaakowski Sobor z drugiej strony Newy

Petersburg, Piotr I na tle Issakowskiego Soboru nocą


120 kolumn różnej wielkości zdobi katedrę, ciężar największych to 114 ton każda. Podziwiać też możemy figury 12 Apostołów 


St. Petersburg, Isaakowski Sobor, figura Apostoła Jana
St. Petersburg, Isaakowski Sobor, figura św. Piotra


St. Petersburg, Isaakowski Sobor, zachodni portyk spotkanie św Izaaka Dalmatyńskiego i cesarza Teodozjusza
Kopuła zdobiona ponad 100 kg złota, jest 3-warstwowa - wewnętrzna czasza ma kształt sfery, środkowa – stożka, a zewnętrzna – paraboli


St. Petersburg, Isaakowski Sobor

St. Petersburg, Isaakowski Sobor

Taras widokowy soboru okala dookoła potężną wieżę z kopułą. I choć aby się tu dostać, trzeba przejść 300 schodów i stać w długiej kolejce, to panorama, jaka się stąd rozciąga, przyciąga każdego roku setki tysięcy turystów.




St. Petersburg, Isaakowski Sobor
Do wnętrza zapraszają ogromne zdobione drzwi.


St. Petersburg, Isaakowski Sobor

Niesamowite wrażenie robi wnętrze soboru. Swoją wielkością, zdobieniami i bardzo rzadkim dla prawosławia, witrażem przedstawiający Chrystusa.

St. Petersburg, Isaakowski Sobor


St. Petersburg, Isaakowski Sobor, wnętrze kopuły



St. Petersburg, Isaakowski Sobor, wewnętrzne zdobienie kopuły



St. Petersburg, Isaakowski Sobor, witraż


St. Petersburg, Isaakowski Sobor, wewnętrzne zdobienie kopuły

St. Petersburg, Isaakowski Sobor, wewnętrzne zdobienie kopuły

St. Petersburg, Isaakowski Sobor, wewnętrzne zdobienie kopuły rzeźba gołębicy

Wewnątrz możemy podziwiać popiersie architekta  Montferranda wykonane z różnych kamieni, wykorzystanych do budowy katedry 

St. Petersburg, Isaakowski Sobor, popiersie Montferranda 



St. Petersburg, Isaakowski Sobor


St. Petersburg, Isaakowski Sobor





Warto zobaczyć ten niesamowity sobor...


St. Petersburg, Isaakowski Sobor


Ciekawostki

  • Aktualny sobór jest 4 cerkwią na tym miejscu
  • Sobór poświęcony jest Izaakowi Dalmatyńskiemu, gdyż Piotr I, który zdecydował o budowie pierwszego soboru obok Admiralicji urodził się 30 maja, który poświęcony jest temu bizantyjskiemu świętemu
  • długi czas budowy katedry (40 lat) spowodowany podobno był przepowiednią, jaką usłyszał główny architekt, że umrze zaraz po ukończeniu budowy. Faktem jest, ze zmarł niecały miesiąc po poświęceniu soboru
  • Poświęcenie soboru odbyło się 30 maja 1858 roku, ceremonia trwała 7 godzin od 9 rano do 4 popołudniu
  • Ze względu na wysoka wilgotność, duże różnice temperatur niemożliwe było zdobienie wnętrza soboru freskami, które szybko ulegały zniszczeniu; dlatego postanowiono wykonać zdobienia mozaikami, wykorzystano ponad 12 tys. różnych odcieni barwników
  • Na wewnętrzne zdobienia wykorzystano ponad 300 kg złota
  • Panele mozaik były przedstawione na światowej wystawie w Londynie w 1862 roku
  • Ściany wewnętrzne, podobnie jak zewnętrzne  pokryte są marmurem, ale od wysokości 43 m jest to sztuczny marmur, na tej wysokości obserwator nie zauważy różnicy
  • Sobór oświetlony jest 980 świecami, umieszczonymi w 7 złoconych żyrandolach
  • Wysokość 101,5 m
  • Szerokość ponad 111 m
  • Wewnętrzna powierzchnia ponad 4000m2 pomieści 12-14 tys. wiernych
  • Waga budynku ~300 tys. ton
  • Ilość bali podtrzymujących fundament 10 762
  • Ilość pracowników podczas przygotowywania fundamentów około 125 tys kamieniarzy, kowali i in.
  • Ilość robotników przy budowie 400 tys (podobno 1/4 zmarłą w wyniku chorób i nieszczęśliwych wypadków)
  • Szerokość kopuły 25,8 m zewnątrz, 22,15 m wewnętrzna
  • 122 granitowe kolumny różnej wielkości, największe ważą 114 ton każda
  • Wysokość witraża 9,5 m

niedziela, 27 lipca 2014

rzut oka na Buchare

1/06/2013

Dziś czeka nas dzień zwiedzania Buchary. O 9 Szahnoza czeka już na nas w hotelu i wyruszamy „romantycznymi uliczkami” w kierunku centrum. Po drodze napotykamy panią, która siedzi tam bez przerwy … jak się później okaże kończy „dyżur” ok 21 :)
Droga wiedzie przez dzielnicę żydowską, w której kiedyś mieszkało kilkanaście tysięcy Żydów, było wiele synagog i szkół żydowskich. Teraz została jedna szkoła, do której uczęszczają dzieciaki z dzielnicy bez względu na wyznanie i działająca synagoga.



Dochodzimy do placu, który jest głównym spacerniakiem, na nim duży „hous” czyli zbiornik wodny. Z jego powstaniem wiąże się legenda – mieszkała na tym placu biedna Żydówka, ale jeden z dostojników chciał w tym miejscu zrobić zbiornik wodny, tak, aby można było czerpać wodę, ona jednak nie zgadzała się na przesiedlenia. Zwrócił się więc do Chana o to, by ten nakazał jej przenieść się. Chan stwierdził, że nie może tego zrobić, bo ona nie łamie żadnych zasad, płaci podatki itd. Dostojnik wymyślił więc, że wykopie kanał, który podmyje dom staruszki. I tak się stało, gdy zauważyła ona, że ściany domu są naruszone poszła na skargę do Chana, który w ramach rekompensaty dał jej dużą kwotę pieniędzy na nawy dom. Jako, że staruszka była religijną Żydówką, uzyskane pieniądze przeznaczyła na budowę Synagogi, w której na parterze się modlono, a na piętrze ona mieszkała. Jest to najstarsza synagoga w mieście, która działa do dziś i obok której codziennie przechodziłyśmy.


Wchodzimy do galerii kukiełek, gdzie z paper marche wykonywane są tradycyjna metodą kukiełki... bardzo zabawne niektóre.



Buchara, galeria kukiełek

Buchara galeria kukiełek

Buchara, galeria kukiełek

Buchara, galeria kukiełek - historia o Hodża Nasreddin

Na placu znajduje się madrasa, która początkowo była budowana jako „caravan saraj”, ale nigdy nim nie była. Różni się od innych madras zdobieniami na głównym wejściowym portalu – są tam feniksy. Islam zabrania przedstawiania zwierząt i ludzi, dlatego jest to bardzo wyjątkowe. Madrasa ma kształt trapezu, co również jest niezwykłe. Teraz w środku są oczywiście sklepiki, a wieczorem pokazy mody i występy, oczywiście wieczorem taki występ zaliczymy.



Buchara, pomnik Hodża Nasreddin 







Buchara
Z drugiej strony placu znajduje się miejsce zamieszkania derwiszy „hanaka”.


Buchara, hanaka

Buchara, hanaka


Przechodzimy przez pierwsze „kopuły targowe”, w których kiedyś wymieniano pieniądze, czym zajmowali się mieszkający wokół Żydzi, bo muzułmanom zabraniała tego religia. Teraz oczywiście pełno tu sklepików z rękodziełem. 


Buchara, kopuły targowe



Buchara, pokaz Suzani
Buchara, żyrandol w halach targowych
Podchodzimy do starego meczetu Magoki Attari, który znajduje się na miejscu dawnej świątyni księżyca – znajduje się on niżej, tak aby ogień nie był gaszony przez wiatr, przechodzimy obok ruin (wykopalisk) dawnego caravan saraj i bani (przy wjeździe do miasta najpierw bania, później hotel) i dochodzimy do dwóch medras, które są odbiciem lustrzanym.


Buchara, Meczet Magoki Attori
Buchara
Buchara, Abdul Azizxon medrasa

Buchara, Abdul Azizxon medrasa

Dalej przez kolejne kopuły targowe obok sklepików dochodzimy do głównego placu - zespół architektoniczny Po'i Kalon:

  • największy minaret w Bucharze, wysokość 46 m, średnica u podstawy 9 m, zbudowany w XII wieku,
  • meczet piątkowy, z XV w, w którym mieszkańcy modlą się do dziś.
 Pośrodku placu znajduje się budowla dla uczczenia zabitych w tym miejscu młodzieńców, podczas jednej z kolejnych inwazji na Bucharę. Plac zadziwia nas swoim spokojem i pustka, związaną prawdopodobnie z niesamowitym upałem o tej porze dnia. Spacerując podcieniami, ma się wrażenie przebywania w zupełnie innym świecie.


Buchara - zespół architektoniczny Po'i Kalon


Buchara - meczet piątkowy

Buchara - meczet piątkowy

Buchara - meczet piątkowy

Buchara - meczet piątkowy


Buchara - meczet piątkowy

Buchara - meczet piątkowy

Buchara - meczet piątkowy

Buchara - meczet piątkowy

Buchara - meczet piątkowy


Na przeciwko meczetu stoi medrasa, która jest działającą szkołą koraniczną do dziś, możemy tylko zaglądnąć przez kratkę na dziedziniec szkolny i stojący tam stół do ping-ponga :)


Buchara - dziedziniec działającej szkoły kanonicznej


Przedłużamy spacer wśród rękodzieła i dochodzimy do targu złota, gdzie po prostu na straganach prezentowane są przepiękne wyroby. Niestety nasze zmęczenie daje się nam tak we znaki, że nie potrafimy się zachwycać tymi wyrobami, ani nawet im się przyjrzeć.

Buchara

Buchara

Buchara


Buchara - targowisko złota

Buchara - targowisko

Dochodzimy do cytadeli Ark, która była centralną częścią miasta, w której żył Chan. Na placu Registan przewodniczka raczy nas opowieścią o ogromnej ilości szpiegów, która przebywała na terenie Buchary w czasach jej świetności. Jednym z nich był poseł od królowej Wiktorii, który pozwolił sobie wjechać na teren cytadeli na koniu, za co oczywiście natychmiast trafił do więzienia za obrazę władcy, po 2 latach zjawia się przyjaciel nieszczęśnika z prośba o uwolnienie uwięzionego i sam trafia do więzienia, a potem obaj tracą głowy podczas egzekucji... i tak nieznajomość prawa i zwyczajów przypłacało się życiem.


Wchodzimy do cytadeli, której powierzchnia to niemal 4 ha, a długość wysokich na 16-20 metrów murów wokół to niemal 800 m.Wg legendy twierdza ta powstała za sprawą młodzieńca o imieniu Sijawusz, który zakochał się w córce chana. Chan jako warunek oddania córki postawił zbudowanie pałacu, który przykryje skóra byka, którą podarował młodzieńcowi. Skóra była niewielka, jak więc wybudować pod nią pałac, godny tak pięknej dziewczyny? Sprytny młodzieniec pokroił skórę na cieniutkie rzemyki i opasał nimi zbudowany pałac. Niestety opowieść nie kończy się szczęśliwie, gdyż chan zamiast oddać Sijuwuszowi córkę, nakazał go stracić, kierując się plotkami na jego temat. Budowla wiele wieków stała opuszczona, odbudowana w VII w, ale znów runęła. Dopiero później jeden z władców Buchary odbudował ja kierując się radami uczonych w kształcie wielkiej niedźwiedzicy z 7 palach.
W środku cytadeli możemy pooglądać meczet, salę tronową i inne ciekawostki. 



Buchara - cytadela Ark
 
Buchara - cytadela Ark, sala tronowa


Na przeciw cytadeli znajduje się przepiękny meczet, zwany meczetem pod wodą, ze względu na to, że odbija się w znajdującym się przed nim zbiorniku wodnym, pod warunkiem oczywiście, że woda jest czysta, a niestety nie jest :(
W meczecie właśnie zbierają się mężczyźni na południowa modlitwę, podziwiamy więc tylko z zewnątrz kolorowe kolumny meczetu, w którym dla poprawy stosunków z poddanymi zwykł czasami modlić się chan. Rozwijano dla niego czerwony dywan od cytadeli do meczetu i tak zjawiał się on między poddanymi.



Buchara, meczet pod wodą

Buchara, kolumny meczetu pod wodą

Na tym kończymy naszą wycieczkę z przewodniczką. Po pożegnaniu, niespiesznym krokiem zmierzamy do małej restauracyjki naprzeciw wielkiego meczetu i minaretu. Tu sympatyczny Rosjanin podaje nam sałatki i możemy odpocząć podziwiając przepiękne budowle, choć szczerze już jesteśmy nimi trochę znudzone ;)



Buchara 



Po obiadku kontynuacja spaceru do hotelu. Po drodze zakupy :) częstuja nas herbatą i owocami, ale nie kupujemy nic, pomimo że doganiają nas z nową dostawą Suzane.
Nie możemy jednak oprzeć się zakupom u sympatycznej Vaziry, dziewczynka ma może 13 lat, mówi po angielsku, rosyjsku, francusku i jest przemiła... jak tu nie kupić? Ola wybiera przepiękna suzani w zielono-złotych kolorach i zaczyna targowania- więcej niż 70$ nie mogę dać. Kończy się na 205$... Vazira podobno sama kupiła za 200$. Ja zadowalam się bieżnikiem za 75$, który bardzo mi się podoba.

Vazira


Buchara, sklepik z suzani
Buchara, uliczni twórcy miniatur

Buchara, uliczny twórca miniatur



Buchara

Buchara 

Buchara 



Buchara 

Buchara 




Buchara
Jeszcze kilka kaszmirowych szalików, obrazek z papuga za 5 $ i dochodzimy do hotelu. Czas na godzinny odpoczynek i trzeba ruszać na zaplanowany wieczorny pokaz mody. W przepięknej medrasie czekaja już na nas nakryte stoły, tancerki w wieku dojrzałym i ciekawe stroje z motywami uzbeckimi. Wprawdzie rachunek w wysokości 110 000 sum przeraża (wino w sklepie 10 tys, tu 30 tys.), ale cóż, raz się żyje.

Zmęczone bardzo wracamy do hotelu... szybkie zrzucenie fotek i czas do łóżeczka.