27/05/2013
Dzień
rozpoczęty o ludzkiej porze :) wstałam o tuż przed 8 i rozpoczął
się miły dzień na zwiedzaniu.
O 10
Davron przedstawił nam naszą przewodniczkę na pół dnia –
Indirę i kierowcę „złotoustego”.
| Indira - nasza przewodniczka |
Wycieczka
zaczęłyśmy od głównego placu historycznej części miasta
Hazrati Imam – religijnego centrum Taszkientu.
| ja z Indirą na placu Hazrati Imam |
Z jednej strony placu są 2 świątynie, w których się mogą modlić tylko mężczyźni, przed którymi znajdują się 2 minarety
W atrium można było zauważyć zegar, który wskazywał godziny obowiązkowych 5 modlitw.
| by nie zapomnieć, o której należy się modlić |
W
jednym z budynków znajduje się duży zbiór orientalnych ksiąg, w
tym Koran Kalifa Otomana, który jest jednym z głównych źródłem
świętej księgi islamu, napisana w połowie VII wieku. Splamiona
jest krwią Kallifa Otomana, który będąc nieśmiertelny, miał
jedne słabe miejsce – podobnie jak Achilles – piętę. Gdy
modlił się strzelono do niego z łuku i on umierając opluł swą
krwią księgę. Księga przywieziona z Damaszku przez Tamerlana.
Księga
była przewożona w różne miejsca i była w Petersburgu, Ufie
i innych miejscach.
Przepiękna budowla szkoły koranicznej – medresy Kukeldasz (Barak-khan), w której znajdują się fajne sklepiki z różnym rękodziełem z drewna, tkanin i tykw. Mnie zachwycił magnesik z FC Barcelona i ręcznie robiony magnesik Taszkient za bagatela 15 tys. sum.
| medresa Kukeldasz |
| zamiast szyb :) |
| zdobienia drzwi |
| pamiątka z Taszkientu - magnes FC Barcelona |
| sklepik z pamiątkami |
| tykwy |
| co można zrobić z tykwy |
W kompleksie tym znajduje się również mauzoleum pierwszego Imama Taszkientu, wybitnego znawcę Koranu i naukowca Abu-Bakr Muhhammad Kaffal Shashi (imię składa się z min 4 imion przodków).
Jego przydomek związany jest z zamkiem, ważącym coś ok grama, który stworzył.
W takich miejscach zawsze ciekawią mnie miejscowi ludzie
| turystki |
| chłopcy grający w piłkę na terenie kompleksu hazrat imam |
| pan, który pusczał latawiec z wnukiem |
Dalej
jedziemy na Czorsu, czyli skrzyżowanie 4 rzek. Tutaj możemy
zobaczyć medresę i remontowany właśnie meczet. Dzieciaki kopią
piłkę, ludzie leniwo się przyglądają lub spacerują, staruszka
sierpem kosi trawę. Bazar zamknięty – poniedziałek.
| zapachy orientu uwięzione w buteleczkach |
| Czorsu |
Odwiedzamy jeszcze kompleks - pomnik ofiarom represji, który zaskakuje rozmachem
na każdym kroku zobaczysz tablice dziękczynne wspaniałemu prezydentowi Islam Karimowi...
| w tle wieża telewizyjna |
Jedziemy
na drobne zakupy, w sklepie płacimy niemal 100 000 sum za 2 kawałki
sera, chleb i arbuza i do domu :) czyli pałacu Agnieszki.
| uzbecka wersja budki z lodami i innymi przekąskami |
Basen i szampanskoje już czeka :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz